Trochę Snu
Nieznany sen przyszedł do mnie i mówił o nieśmiertelności. Mówił jak domokrążca, który chce sprzedać swój towar za zbyt dużą cenę. Ale ja już przecież nie żyłem. Przerwałem mu więc i zapytałem się jak się nazywa. Nie odpowiedział. Po prostu wstał i wyszedł. Pozostawił mnie z moimi myślami i krzesłem, na którym siedziałem. A ja tak bardzo chciałem się położyć.
<Adam> Edward! Nie śpij w pracy!
Obudziłem się i spojrzałem na zegarek.
<Edward> Od 10 minut jestem po pracy.
<Adam> Ale od dwóch godzin śpisz. Nie śpij tyle, bo prześpisz koniec pracy. Narazie
<Edward> Narazie
Jestem stróżem w prywatnym budynku. Idę do pracy na 18:00, wychodzę z pracy o 8:00. Po pracy przychodzę do domu, wyciągam pistolet i strzelam sobie w łeb. A następnego dnia znowu do pracy...















Comments
--
Loli mnie wasz świat...
Mam własny...
Previous PageNext Page